Teksty na każdy temat (reklama ,)

Nigdzie nie widać było strażników. Nikołaj wprowadził Mi­chaela w ciemności, potem zatrzymał się i usiadł opierając się plecami o gładką jak szkło wewnętrzną powierzchnię tunelu. ­Zaczekamy parę minut. Po upływie ponad godziny Nikołaj zerknął w ciemność i skinął do siebie głową. - No - odetchnął. - Idzie. Daleko w mroku pojawiła się samotna postać zmierzająca w ich kierunku. Michael wstał i pod krytycznym spojrzeniem Nikołaja doprowadził się do porządku, na ile było to możliwe. Kobieta Sidh przerastała Michaela o głowę, a Michael był nieco wyższy od Nikołaja. Najbardziej uderzająca była jej twarz znaczo­na poziomymi pomarańczowymi pasami o brzegach pociągniętych kreskami koloru węgla drzewnego.

(Reklama: )



\